Kobiecy Dziennik

Blog o kobiecych sprawach

O małżeństwie...

- Posted in Życie by

rodzina

Każdy kto uważa iż małżeństwo to bułka z masłem jest w dużym błędzie. Młodym ludziom, którzy są bezgranicznie zakochani w drugiej osobie wydaje się nieraz iż ten stan, który przeżywają przed wstąpieniem w związek małżeński będzie trwał wiecznie. Trzeba wyraźnie oddzielić stan zakochania od miłości. Zakochanie to tak właściwie jedynie reakcje chemiczne, stan jak upojenie narkotykowe, który nie ma dużo wspólnego z prawdziwą miłością. Miłość jest wtedy kiedy znasz i dostrzegasz też wszystkie wady drugiej osoby, ale dobrowolnie postanawiasz pozostać przy niej do końca życia na dobre i na złe. Po wielu latach spędzonych razem dopiero można się przekonać czy dokonało się właściwego wyboru i czy rzeczywiście kocha się drugą osobę.

Niestety, ludzie są coraz bardziej nieodpowiedzialni i lekkomyślni, patrzą jedynie na czubek własnego nosa. Stąd tak częste rozpady małżeństw kończące się separacją lub rozwodem. Różne powody leżą u podstaw takich decyzji. Wydaje mi się iż najczęściej jest to zwykła naiwność. Zawieramy małżeństwo licząc na to, że albo uda nam się nagiąć cechy partnera do swoich standardów albo też licząc na to iż nigdy się nie zmieni. Tymczasem oba te założenia są fałszywe. Ludzie się zmieniają, niestety nie zawsze w takim kierunku na jaki liczymy. Nie wszyscy umieją z tym żyć i składają wnioski o rozwód albo o separację. A przecież chyba wiemy z obserwacji choćby własnych rodziców, że małżeństwo ma różne strony. Na pewno obiecujecie sobie, że nie popełnicie żadnego z błędów swoich rodziców, ale to nie takie proste. Nie ma gotowych recept, stawiamy czoła różnym problemom i nikt nam nie powie jak powinniśmy postępować.

Konflikty między ludźmi są naturalne i stare jak świat. Człowiek to po prawdzie istota kłótliwa, która lubi stawiać na swoim. O ile jednak kłótnię z kimś obcym można zakończyć ostrym cięciem to nie tak prosto jest ze współmałżonkiem. Bez względu na rezultat pozostają rany, z którymi trzeba nadal żyć. Bez sensu jest się oszukiwać, że całe życie minie nam na przytulaniu i mówieniu słodkich słówek, czasem porzucamy też talerzami, ale dojrzałość to sztuka kompromisu i siła charakteru, a nie poddawanie się przy pierwszym lepszym niepowodzeniu.